Grupa postaci, 1926
tempera, gwasz, ołówek na papierze
21.1 x 21 cm (wymiar z ramą 37.2 x 36.9 cm)

sygn. l.d.: l.gottlieb

Proweniencja:

- Alexander Koch, Darmstadt
- Kolekcja prywatna, Stuttgart

Opis:

Praca była częścią listu od Aurelii Gottlib (żony Leopolda), do Alexandra Kocha (1860–1939), niemieckiego wydawcy i publicysty (Deutsche Kunst und Dekoration), jako prezent za zorganizowanie wystawy polskich artystów (m.in. Romana Kramsztyka, Eugeniusza Zaka, Henryka Haydena, itd.), w tym również autora pracy.

Od początku lat 20.XX wieku Gottlieb zaczął przedstawiać grupy postaci szczelnie wypełniające niedookreślone wnętrza. Prace te niejednokrotnie otrzymały tytuły nawiązujące do mycia ryb lub wprost – czyszczenia sardynek, a więc tematu podejmowanego jeszcze przez I wojną światową i związanego z pobytem w Toledo, gdy malarz odwiedził jedną z tamtejszych instytucji dobroczynnych, czyli zakład dla ociemniałych. Ale inne wielopostaciowe kompozycje ukazują odpoczywających cyrkowców, komediantów, kuglarzy, albo też rybaków, całe rodziny przy wieczerzy. Grupa postaci przynależy właśnie do tej ikonografii.

W tych podrysowywanych gwaszach i akwarelach Gottlieb niejednokrotnie posługuje się żywymi, zestawionymi kontrastowo barwami, co kojarzyć można z późnymi reminiscencjami fowizmu. Ekspresję widmowych, mocno stylizowanych sylwetek o trójkątnych torsach potęguje kontrast niezamalowanego tła w kolorze surowego papieru i wyraziście, ciemną barwą zaznaczonego konturu, który przechodzi w schematyczny światłocień. Oprócz Grupy postaci mowa tu m.in. o takich pracach jak Uczta kuglarzy I (1922), Odpoczynek (1925) oraz Przy stole (1927). W dwu ostatnich spośród wymienionych prac, pojawiła się tendencja, którą malarz miał doprowadzić do skrajnego niemal wyrafinowania w swych ostatnich obrazach z lat 30. Chodzi o stopniowe zawężanie i rozjaśnianie palety przy coraz szerszym eksponowaniu modulacji tonalnej. O ile w pracach stojących u początku tego procesu (np. Wieczerza rybaków, 1926) zagęszczenie tonów wiąże się przede wszystkim z konturem i całym linearnym kośćcem ukazywanej sylwety czy przedmiotu, to z czasem linia zaczyna powoli rozpływać się w plamie, którą wyraźniej przedtem ograniczała, a sama plama otrzymuje wewnętrzną, autonomiczną w stosunku do konturu gradację tonalną. (AT)

Grupa postaci <p>Praca była częścią listu od Aurelii Gottlib (żony Leopolda), do Alexandra Kocha (1860–1939), niemieckiego wydawcy i publicysty (Deutsche Kunst und Dekoration), jako prezent za zorganizowanie wystawy polskich artystów (m.in. Romana Kramsztyka, Eugeniusza Zaka, Henryka Haydena, itd.), w tym również autora pracy.<br /><br />Od początku lat 20.XX wieku Gottlieb zaczął przedstawiać grupy postaci szczelnie wypełniające niedookreślone wnętrza. Prace te niejednokrotnie otrzymały tytuły nawiązujące do mycia ryb lub wprost – czyszczenia sardynek, a więc tematu podejmowanego jeszcze przez I wojną światową i związanego z pobytem w Toledo, gdy malarz odwiedził jedną z tamtejszych instytucji dobroczynnych, czyli zakład dla ociemniałych. Ale inne wielopostaciowe kompozycje ukazują odpoczywających cyrkowców, komediantów, kuglarzy, albo też rybaków, całe rodziny przy wieczerzy. Grupa postaci przynależy właśnie do tej ikonografii. <br /><br />W tych podrysowywanych gwaszach i akwarelach Gottlieb niejednokrotnie posługuje się żywymi, zestawionymi kontrastowo barwami, co kojarzyć można z późnymi reminiscencjami fowizmu. Ekspresję widmowych, mocno stylizowanych sylwetek o trójkątnych torsach potęguje kontrast niezamalowanego tła w kolorze surowego papieru i wyraziście, ciemną barwą zaznaczonego konturu, który przechodzi w schematyczny światłocień. Oprócz <em>Grupy postaci</em> mowa tu m.in. o takich pracach jak <em>Uczta kuglarzy I </em>(1922), <em>Odpoczynek </em>(1925) oraz <em>Przy stole</em> (1927). W dwu ostatnich spośród wymienionych prac, pojawiła się tendencja, którą malarz miał doprowadzić do skrajnego niemal wyrafinowania w swych ostatnich obrazach z lat 30. Chodzi o stopniowe zawężanie i rozjaśnianie palety przy coraz szerszym eksponowaniu modulacji tonalnej. O ile w pracach stojących u początku tego procesu (np. <em>Wieczerza rybaków</em>, 1926) zagęszczenie tonów wiąże się przede wszystkim z konturem i całym linearnym kośćcem ukazywanej sylwety czy przedmiotu, to z czasem linia zaczyna powoli rozpływać się w plamie, którą wyraźniej przedtem ograniczała, a sama plama otrzymuje wewnętrzną, autonomiczną w stosunku do konturu gradację tonalną. (AT)</p>
  • Zapytaj o tę pracę