Rodzina
tusz na papierze
17 x 10.8 cm (wymiar z ramą 52 x 46 cm)

Opis:

Ikonografia rodziny, życia rodzinnego, rodzinnego kręgu pojawia się w twórczości Gottlieba na dwa różne sposoby. W pierwszej grupie mieszczą się portrety najbliższych malarza: jego matki Felicji z Tiegermanów, wieloletniej towarzyszki życia malarza i zarazem jego drugiej żony Aurelii oraz ich dwóch córek – Ewy i Miriam. Konterfekty te, wykonane w różnych technikach, mają oczywiste znamiona realistycznej rozpoznawalności.

Do drugiej grupy zaliczyć należy wizerunki osobników bliżej nierozpoznanych i noszące charakter malarskich czy rysunkowych metafor, nierzadko w tytułach oznaczane jako rodziny rybaków czy kuglarzy. W tym samym zbiorze mieszczą się różne ujęcia Macierzyństwa czy Narodzin dziecka, które malarz szczególnie często realizował w ostatnim, białym okresie swej twórczości, a także rysowana tuszem Rodzina. „Tematem tych (...) kompozycji jest kobieta, albo raczej kobiecość; kobiecość z tajemnicą macierzyństwa, z intymnością prac domowych, z wdziękiem zabiegów o upiększenie życia i upiększenie własnej postaci" – pisał Wacław Husarski [„Czas" (Kraków) – „Dzień Polski" (Warszawa) 1935, nr 180].

Rodzina jest z jednej strony dowodem na sprawne posługiwanie się nowoczesną, uproszczoną formą: właściwie cała kompozycja z pięcioma postaciami skonstruowana jest przy pomocy linii krzywych – zachodzących na siebie łuków, konstytuujących obłe głowy i całe sylwetki. Z drugiej nosi znamiona niekłamanej fascynacji dziełami mistrzów dojrzałego renesansu i manieryzmu. Artysta sprawnie wpisał wszystkie postaci w trójkątną kompozycję, podobnie jak ma to miejsce w wielu obrazach z rodzinami lub trzema kobietami. Spośród dwóch matek z dziećmi (adorowanych z prawej strony przez kolejną postać dziecięcą), jedna zdaje się karmić noworodka, a druga myje dziecko w balii. Naturalność potraktowania macierzyńskiego tematu co do upozowania postaci i interakcji między nimi przywołuje pamięć o matce malarza, którą jego żona charakteryzowała słowami: „Osoba prosta, nabożna i dobra, czule kochała swe dzieci i po matczynemu o nie dbała". [A. Gottliebowa, Życie i twórczość Maurycego Gottlieba (1856–1879), „Miesięcznik Żydowski" R. 2, 1932, z. 3, s. 206]. (AT)
Rodzina Ikonografia rodziny, życia rodzinnego, rodzinnego kręgu pojawia się w twórczości Gottlieba na dwa różne sposoby. W pierwszej grupie mieszczą się portrety najbliższych malarza: jego matki Felicji z Tiegermanów, wieloletniej towarzyszki życia malarza i zarazem jego drugiej żony Aurelii oraz ich dwóch córek – Ewy i Miriam. Konterfekty te, wykonane w różnych technikach, mają oczywiste znamiona realistycznej rozpoznawalności. <br /><br />Do drugiej grupy zaliczyć należy wizerunki osobników bliżej nierozpoznanych i noszące charakter malarskich czy rysunkowych metafor, nierzadko w tytułach oznaczane jako rodziny rybaków czy kuglarzy. W tym samym zbiorze mieszczą się różne ujęcia <em>Macierzyństwa</em> czy <em>Narodzin dziecka</em>, które malarz szczególnie często realizował w ostatnim, <em>białym okresie</em> swej twórczości, a także rysowana tuszem <em>Rodzina</em>. „Tematem tych (...) kompozycji jest kobieta, albo raczej kobiecość; kobiecość z tajemnicą macierzyństwa, z intymnością prac domowych, z wdziękiem zabiegów o upiększenie życia i upiększenie własnej postaci" – pisał Wacław Husarski [„Czas" (Kraków) – „Dzień Polski" (Warszawa) 1935, nr 180]. <br /><br /><em>Rodzina</em> jest z jednej strony dowodem na sprawne posługiwanie się nowoczesną, uproszczoną formą: właściwie cała kompozycja z pięcioma postaciami skonstruowana jest przy pomocy linii krzywych – zachodzących na siebie łuków, konstytuujących obłe głowy i całe sylwetki. Z drugiej nosi znamiona niekłamanej fascynacji dziełami mistrzów dojrzałego renesansu i manieryzmu. Artysta sprawnie wpisał wszystkie postaci w trójkątną kompozycję, podobnie jak ma to miejsce w wielu obrazach z rodzinami lub trzema kobietami. Spośród dwóch matek z dziećmi (adorowanych z prawej strony przez kolejną postać dziecięcą), jedna zdaje się karmić noworodka, a druga myje dziecko w balii. Naturalność potraktowania macierzyńskiego tematu co do upozowania postaci i interakcji między nimi przywołuje pamięć o matce malarza, którą jego żona charakteryzowała słowami: „Osoba prosta, nabożna i dobra, czule kochała swe dzieci i po matczynemu o nie dbała". [A. Gottliebowa, <em>Życie i twórczość Maurycego Gottlieba</em> <em>(1856–1879)</em>, „Miesięcznik Żydowski" R. 2, 1932, z. 3, s. 206]. (AT)
  • Zapytaj o tę pracę