Portret Kees van Dongena, 1924
pastel i węgiel na papierze
34.8 x 25.6 cm (wymiar z ramą 71.5 x 62 cm)
sygn. p.d.: l. gottlieb

Wystawy:

Wystawy

- Wejman Gallery, Warszawa, 2018, Leopold Gottlieb

Bibliografia:

Bibliografia

- Leopold Gottlieb, kat. wystawy Wejman Gallery, Warszawa, 2018, s. 24-25

Opis:

W inwentarzu prac powstałych w ostatniej dekadzie życia artysty odnajdujemy co najmniej kilka portretów, jakby wbrew deklaracjom samego Gottlieba, który miał po I wojnie zarzucić sztukę portretowania. W takich obrazach jak Portret Keesa van Dongena (1924), Portret chłopca (daw. kol. Fundacji Signum), Portret Zofii Nalepińskiej - Bojczukowej (1927, kol. prywatna), Portret Leny (ok. 1930–1932; daw. kol. T. Podla), Portret mężczyzny w różowym krawacie (ok.1930, kol.W. Fibaka) malarz chętnie wyzyskiwał wypracowaną wcześniej metodę natężenia ekspresji poprzez pozostawianie częściowo niezamalowanego podobrazia. Te późne portrety, malowane olejno i gwaszem, łączy subtelności modelunku walorowego.

Portret holenderskiego fowisty Keesa van Dongena powstał w 1924 roku. Fotografię z sesji opublikowała pięć lat później „Gazeta Polska" przy tekście Romana Brandstaettera U Leopolda Gottlieba (24.12.1929, nr 56). Jeszcze przed I wojną światową Gottlieb zdradzał inspiracje fowizmem (np. w kompozycji Port w Audierne), jednak były one ograniczone i przejawiały się przede wszystkim w operowaniu przez malarza czystą plamą i płaską kompozycją. Natomiast malarza nie kusiły dysonansowe zestawienia soczyście nasyconych barw spotykane w obrazach Matisse'a, Vlamincka czy Van Dongena z początków XX wieku. (AT)
Portret Kees van Dongena W inwentarzu prac powstałych w ostatniej dekadzie życia artysty odnajdujemy co najmniej kilka portretów, jakby wbrew deklaracjom samego Gottlieba, który miał po I wojnie zarzucić sztukę portretowania. W takich obrazach jak <em>Portret Keesa van Dongena</em> (1924), <em>Portret chłopc</em>a (daw. kol. Fundacji Signum), <em>Portret Zofii Nalepińskiej - Bojczukowej</em> (1927, kol. prywatna), <em>Portret Leny</em> (ok. 1930–1932; daw. kol. T. Podla), Portret mężczyzny w różowym krawacie (ok.1930, kol.W. Fibaka) malarz chętnie wyzyskiwał wypracowaną wcześniej metodę natężenia ekspresji poprzez pozostawianie częściowo niezamalowanego podobrazia. Te późne portrety, malowane olejno i gwaszem, łączy subtelności modelunku walorowego. <br /><br />Portret holenderskiego fowisty Keesa van Dongena powstał w 1924 roku. Fotografię z sesji opublikowała pięć lat później „Gazeta Polska" przy tekście Romana Brandstaettera <em>U Leopolda Gottlieba</em> (24.12.1929, nr 56). Jeszcze przed I wojną światową Gottlieb zdradzał inspiracje fowizmem (np. w kompozycji <em>Port w Audierne</em>), jednak były one ograniczone i przejawiały się przede wszystkim w operowaniu przez malarza czystą plamą i płaską kompozycją. Natomiast malarza nie kusiły dysonansowe zestawienia soczyście nasyconych barw spotykane w obrazach Matisse'a, Vlamincka czy Van Dongena z początków XX wieku. (AT)
  • Zapytaj o tę pracę