Portret kobiecy, ok. 1931
olej na tekturze
68.5 x 49 cm (wymiar z ramą 95 x 76 cm)
dedykowany i sygn. p.d.: Andrzejowi Teslarowi / w przyjaźni l. gottlieb

Proweniencja:

- Galerie Zak, Leopold Gottlieb, Jan Chmieliński, Paris, 1934 (prawdopodobnie)

Wystawy:

Wystawy

- Józef Andrzej Teslar, Paryż

Opis:

Przedstawienie ukazane jest z perspektywy lotu ptaka. Kobieta siedzi na krześle, zdaje się być jednak nieobecna duchem, jej złożone na kolanach ręce mogą wskazywać na odmawianą po cichu modlitwę. Modelka ukazana pełnopostaciowo, zwrócona delikatnie w lewo, z głową pochyloną, jest opanowana i spokojna. Obok niej widzimy kosz, w tle fragment stołu.

Sylwetka niewiasty obwiedziona jest w górnej partii miękkim, brązowym konturem oraz delikatniejszym niebieskim w partii nóg. Kobieta odziana w długą, lekko drapowaną suknię, w górnej części luźną, fałdującą się na rękawach. Chusta skrywa niemal wszystkie włosy portretowanej, jedynie parę kosmyków uwalnia się po jej prawej stronie. Twarz pozbawiona jest niemal fizjonomicznych rysów. Sama postać wydaje się odrealniona, niemal mistyczna, jakby tylko przez chwilę ukazała się artyście. Dominujące kolory to przymglony róż, błękit i biel. Na obrzeżach pracy widnieją fragmenty niezgruntowane. Sylwetka delikatnie odcina się od tła, tworząc z nim harmonijne zestawienie. Portretowana, pozbawiona jest zmysłowości natomiast uwydatniony jest jej mistycyzm. Cała scena epatuje nastrojem spokoju przeplatanego z tajemnicą. Mimo, że muza malarza jest osobą pracującą fizycznie, jak inne postacie z tego cyklu, to odczuwalny jest szacunek i gloryfikacja dla jej pracy w oczach malującego.

Obrazy z tego cyklu zamykają całą twórczość Leopolda Gottlieba, będąc jego ostatnią opowieścią, podsumowaniem jego niezwykłych losów i drogi artystycznej. (WG)
Portret kobiecy Przedstawienie ukazane jest z perspektywy lotu ptaka. Kobieta siedzi na krześle, zdaje się być jednak nieobecna duchem, jej złożone na kolanach ręce mogą wskazywać na odmawianą po cichu modlitwę. Modelka ukazana pełnopostaciowo, zwrócona delikatnie w lewo, z głową pochyloną, jest opanowana i spokojna. Obok niej widzimy kosz, w tle fragment stołu. <br /><br />Sylwetka niewiasty obwiedziona jest w górnej partii miękkim, brązowym konturem oraz delikatniejszym niebieskim w partii nóg. Kobieta odziana w długą, lekko drapowaną suknię, w górnej części luźną, fałdującą się na rękawach. Chusta skrywa niemal wszystkie włosy portretowanej, jedynie parę kosmyków uwalnia się po jej prawej stronie. Twarz pozbawiona jest niemal fizjonomicznych rysów. Sama postać wydaje się odrealniona, niemal mistyczna, jakby tylko przez chwilę ukazała się artyście. Dominujące kolory to przymglony róż, błękit i biel. Na obrzeżach pracy widnieją fragmenty niezgruntowane. Sylwetka delikatnie odcina się od tła, tworząc z nim harmonijne zestawienie. Portretowana, pozbawiona jest zmysłowości natomiast uwydatniony jest jej mistycyzm. Cała scena epatuje nastrojem spokoju przeplatanego z tajemnicą. Mimo, że muza malarza jest osobą pracującą fizycznie, jak inne postacie z tego cyklu, to odczuwalny jest szacunek i gloryfikacja dla jej pracy w oczach malującego. <br /><br />Obrazy z tego cyklu zamykają całą twórczość Leopolda Gottlieba, będąc jego ostatnią opowieścią, podsumowaniem jego niezwykłych losów i drogi artystycznej. (WG)
  • Zapytaj o tę pracę