Portret staruszki
akwarela na kartonie
46 x 34 cm (wymiar z ramą 84.5 x 73 cm)
sygn. l.g.: Muter

Proweniencja:

- Kolekcja prywatna, Dania

Opis:

Mela Muter już za życia uznawana byłą za wybitną portrecistkę. Jako artystka biorąca aktywny udział w życiu artystyczno-intelektualnym Paryża początku XX w., poznała najznamienitsze osobowości epoki, które chętnie siadały przed jej sztalugami.
Artystka interesowała się jednak portretem znacznie wcześniej. Jednym z głównych źródeł inspiracji stałą się dla niej Bretania, do której malarka jeździła od początku swojego pobytu we Francji. Poza wspaniałymi pejzażami uwagę artystki przyciągali mieszkańcy tego regionu, szczególnie ludzie starzy, kalecy, ubodzy. Interesowały ją te różnorodne twarze, naznaczone dawnymi przeżyciami lub trudami codzienności.

Oferowany portret kobiety przejmuje dosłownością fizycznej starości i zmęczenia. Artystka nie oszczędza portretowanej postaci, ukazuje ją z bezlitosną szczerością. Siedząca na krześle stara kobieta w mocno przygarbionej pozycji, trzymająca na kolanach złożony koc, ubrana jest w czarną długą suknię wskazującą zapewne na stan żałoby po zmarłym mężu. Twarz o pożółkłej, pomarszczonej skórze, silnej opuchliźnie dookoła przenikliwie jasnych oczu, unikających kontaktu z widzem, zaczerwienienie spojówek, zaciśnięte usta. Na kolanach spoczywają bezwładnie ręce o proporcjonalnie dużych dłoniach, naznaczonych ciężką fizyczną pracą.

Mela Muter nie skupia się jednak jedynie na zewnętrznej
starości, a raczej na tym, jak życie i jego trudy odbijają się na psychice człowieka. Portretowana wydaje się być pełna zmęczenia i rezygnacji. Wrażenie to wzmaga jej przygarbiona poza, pewnego rodzaju bezwładność czy uciekający wzrok. Z drugiej strony odczuwalna jest determinacja, żeby pomimo wszystkiego nadal trwać.

Praca malowana akwarelą, w ograniczonej gamie kolorystycznej z przewagą odcieni brązów i szarości, z odsłonięciem barwy podłoża. Brak dodatkowych, skomplikowanych środków wyrazu wzmaga wrażenie wyciszenia i intymności.

Poprzez niezwykłe szczere portretowanie biedaków, starców, ludzi naznaczonych tragedią, Mela Muter udowadniała, że każdy temat, nawet trudny, zasługuje na uznanie jego wzniosłości i, w dosłownym znaczeniu, uwiecznienie go na dziele sztuki.
Portret staruszki Mela Muter już za życia uznawana byłą za wybitną portrecistkę. Jako artystka biorąca aktywny udział w życiu artystyczno-intelektualnym Paryża początku XX w., poznała najznamienitsze osobowości epoki, które chętnie siadały przed jej sztalugami.<br />Artystka interesowała się jednak portretem znacznie wcześniej. Jednym z głównych źródeł inspiracji stałą się dla niej Bretania, do której malarka jeździła od początku swojego pobytu we Francji. Poza wspaniałymi pejzażami uwagę artystki przyciągali mieszkańcy tego regionu, szczególnie ludzie starzy, kalecy, ubodzy. Interesowały ją te różnorodne twarze, naznaczone dawnymi przeżyciami lub trudami codzienności. <br /><br />Oferowany portret kobiety przejmuje dosłownością fizycznej starości i zmęczenia. Artystka nie oszczędza portretowanej postaci, ukazuje ją z bezlitosną szczerością. Siedząca na krześle stara kobieta w mocno przygarbionej pozycji, trzymająca na kolanach złożony koc, ubrana jest w czarną długą suknię wskazującą zapewne na stan żałoby po zmarłym mężu. Twarz o pożółkłej, pomarszczonej skórze, silnej opuchliźnie dookoła przenikliwie jasnych oczu, unikających kontaktu z widzem, zaczerwienienie spojówek, zaciśnięte usta. Na kolanach spoczywają bezwładnie ręce o proporcjonalnie dużych dłoniach, naznaczonych ciężką fizyczną pracą. <br /><br />Mela Muter nie skupia się jednak jedynie na zewnętrznej <br />starości, a raczej na tym, jak życie i jego trudy odbijają się na psychice człowieka. Portretowana wydaje się być pełna zmęczenia i rezygnacji. Wrażenie to wzmaga jej przygarbiona poza, pewnego rodzaju bezwładność czy uciekający wzrok. Z drugiej strony odczuwalna jest determinacja, żeby pomimo wszystkiego nadal trwać. <br /><br />Praca malowana akwarelą, w ograniczonej gamie kolorystycznej z przewagą odcieni brązów i szarości, z odsłonięciem barwy podłoża. Brak dodatkowych, skomplikowanych środków wyrazu wzmaga wrażenie wyciszenia i intymności. <br /><br />Poprzez niezwykłe szczere portretowanie biedaków, starców, ludzi naznaczonych tragedią, Mela Muter udowadniała, że każdy temat, nawet trudny, zasługuje na uznanie jego wzniosłości i, w dosłownym znaczeniu, uwiecznienie go na dziele sztuki.
32 000 PLN
  • Zapytaj o tę pracę