Rybacy, 1926
tempera na papierze
54 x 45.7 cm (wymiar z ramą 98 x 89 cm)

sygn. p.d.: Leopold Gottlieb
na odwrociu napis: Mr Cohn.

Proweniencja:

- Erich Cohn, New York
- Riverdale collection, New York

Wystawy:

Wystawy

- Instytut Propagandy Sztuki, Wystawa prac Leopolda Gottlieba, Warszawa, czerwiec 1935
- Muzeum Śląskie, Między Montmartre'em a Montparnasse'em. Dzieła artystów polskich działających w Paryżu w latach 1900-1939, z kolekcji prywatnych, Katowice, 06-10.2017

Bibliografia:

Bibliografia

- Pion: tygodnik literacko-społeczny, 1935, nr 27 (92), s. 7
- Wystawa prac Leopolda Gottlieba, Instytut Propagandy Sztuki, Warszawa, czerwiec 1935, nr 40, s. 20
- Artur Tanikowski, Wizerunki człowieczeństwa, rytuały powszedniości. Leopold Gottlieb i jego dzieło, Kraków, 2011, s.186
- Między Montmartre'em a Montparnasse'em. Dzieła artystów polskich działających w Paryżu w latach 1900-1939, z kolekcji prywatnych, Muzeum Śląskie, Katowice, 2017, s.183 (il.)

Opis:

Reprodukcja tego obrazu – z tytułem Rybacy i datą „1926" – znajduje się w teczce artysty (z archiwaliami i wycinkami) w Zbiorach Specjalnych IS PAN i pochodzi z „Pionu" (1935, nr 27 / 92, s. 7). Praca ta partią pejzażową nawiązuje do rozegranej horyzontalnie i wykonanej w gwaszu kompozycji Na łódce, swego czasu oferowanej jednemu z warszawskich domów aukcyjnych. Reprodukcja jej repliki, zatytułowanej Wioślarze (1926, olej, papier) znajduje się w Zbiorach Ikonograficznych MNW, a sam obraz należał niegdyś do największego amerykańskiego kolekcjonera prac Gottlieba, Ericha Cohna. Z sygnatury dowiadujemy się, że obraz powstał w Collioure, a informację tę (podobnie jak datę) należy łączyć ze wszystkimi wymienianymi tu kompozycjami. Bliźniaczymi wobec gwaszu Na łódce są olejne: Sztorm (Wioślarze) z 1926 r. (kolekcja Krzysztofa Musiała) oraz powstały dwa lata później Połów (Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu). Jeśli by wszystkie wymienione prace zestawić w nieformalny narracyjny cykl, to kompozycję Rybacy należałoby uznać za scenę nieomal finałową. Zobrazowane w niej bowiem zostało niejako zwieńczenie wysiłków tytułowych bohaterów: powrót do majaczącego w tle portu z koszami pełnymi ryb – dodajmy: tego samego portu, który rozpoznajemy w gwaszu Na łódce, łódce wciąż pustej, niejako przed połowem. Collioure, miasteczko o silnej kulturze katalońskiej, które Gottlieb odwiedził w 1926 roku jest położone na pograniczu francusko-hiszpańskim we francuskich Pirenejach. Jego malowniczość przyciągała także innych polskich malarzy – bywali tam dobrzy znajomi Gottlieba: Mela Muter i Tytus Czyżewski. (AT)
Rybacy Reprodukcja tego obrazu – z tytułem <em>Rybacy</em> i datą „1926" – znajduje się w teczce artysty (z archiwaliami i wycinkami) w Zbiorach Specjalnych IS PAN i pochodzi z „Pionu" (1935, nr 27 / 92, s. 7). Praca ta partią pejzażową nawiązuje do rozegranej horyzontalnie i wykonanej w gwaszu kompozycji <em>Na łódce</em>, swego czasu oferowanej jednemu z warszawskich domów aukcyjnych. Reprodukcja jej repliki, zatytułowanej <em>Wioślarze</em> (1926, olej, papier) znajduje się w Zbiorach Ikonograficznych MNW, a sam obraz należał niegdyś do największego amerykańskiego kolekcjonera prac Gottlieba, Ericha Cohna. Z sygnatury dowiadujemy się, że obraz powstał w Collioure, a informację tę (podobnie jak datę) należy łączyć ze wszystkimi wymienianymi tu kompozycjami. Bliźniaczymi wobec gwaszu <em>Na łódce</em> są olejne: <em>Sztorm</em> (<em>Wioślarze</em>) z 1926 r. (kolekcja Krzysztofa Musiała) oraz powstały dwa lata później <em>Połów</em> (Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu). Jeśli by wszystkie wymienione prace zestawić w nieformalny narracyjny cykl, to kompozycję <em>Rybacy</em> należałoby uznać za scenę nieomal finałową. Zobrazowane w niej bowiem zostało niejako zwieńczenie wysiłków tytułowych bohaterów: powrót do majaczącego w tle portu z koszami pełnymi ryb – dodajmy: tego samego portu, który rozpoznajemy w gwaszu <em>Na łódce</em>, łódce wciąż pustej, niejako przed połowem. Collioure, miasteczko o silnej kulturze katalońskiej, które Gottlieb odwiedził w 1926 roku jest położone na pograniczu francusko-hiszpańskim we francuskich Pirenejach. Jego malowniczość przyciągała także innych polskich malarzy – bywali tam dobrzy znajomi Gottlieba: Mela Muter i Tytus Czyżewski. (AT)
  • Zapytaj o tę pracę