Taniec, 1921
drzeworyt na bibule
19.5 x 19.5 cm (wymiar z ramą 60 x 60 cm)

sygn. p.d.: gottlieb

Proweniencja:

- L. Goldschlag, Lwów
- Kolekcja prywatna, Paryż

Wystawy:

Wystawy

- Instytut Propagandy Sztuki, Wystawa prac Leopolda Gottlieba, Warszawa, czerwiec 1935

Bibliografia:

Bibliografia

- Die Graphischen Künste, Jahrgang XLVIII, Wien, Gesellschaft für vervielfältigende Kunst, 1925, Heft 1, s. 69
- Katalog Wystawa prac Leopolda Gottlieba, Instytut Propagandy Sztuki, Warszawa, czerwiec 1935, nr 174, s. 29

Opis:

Drzeworyt wykonany niedługo po zakończeniu I wojny światowej zaświadcza o kilku kwestiach istotnych dla oceny dorobku twórczego artysty z Drohobycza: oryginalnym posługiwaniu się nowoczesną formą, indywidualnym interpretowaniu wzorów sztuki dawnej oraz opanowaniu warsztatu graficznego. Sylwetki obu tańczących kobiet skonstruowane zostały przy pomocy całego zestawu linii krzywych, sugestywnie podkreślających ruch i wykwintne pozy tańczących, nawiązujące do manierystycznej figura serpentinata. Analogicznie upozowywał i stylizował bohaterów swoich kompozycji zaprzyjaźniony z Gottliebem Eugeniusz Zak. Rytmem łuków konstruujących formę oraz wyraźnymi kontrastami partii wydobytych cięciem drzeworytniczego rylca Gottlieb upodabnia swój wizerunek dwu tancerek do grafik wykonanych przez artystów nieprofesjonalnych, w szczególności ludowych twórców z Podhala oraz współczesnych mu mistrzów dłuta, jak Władysław Skoczylas. Tym samym artysta z Drohobycza niejako zgłasza wyraźny akces do grupy Formistów, z którymi wystawiał między 1917 a 1919 rokiem. Jeden z jego kolegów, Stanisław Ignacy Witkiewicz – zazwyczaj krytyczny w ocenie członków z grupy Formistów – pisał w 1919 roku: „Niewielu zdołało wytworzyć na tle kubizmu (często zmieszanego z futuryzmem) styl swój własny. Do tych ostatnich należy u nas przede wszystkim: Czyżewski, Chwistek, Gottlieb (Leopold) i Żyznowski". Winnym miejscu Witkacy wskazywał tych, „którzy pod wpływem kubizmu czy futuryzmu naprawdę rozwinęli swoje własne istotne wartości (Chwistek, Czyżewski, Żyznowski, Leopold Gottlieb i inni)". Zainteresowanie Gottlieba grafiką i rysunkiem datuje się od czasów jego studiów krakowsko-monachijskich. Z bardzo dużym prawdopodobieństwem założyć należy, że młody artysta zetknął się z rysunkowymi i graficznymi pracami koryfeuszy monachijskiej moderny, reprodukowanymi na łamach wspomnianego „Jugend" i satyrycznego „Simplicissimusa". (AT)
Taniec Drzeworyt wykonany niedługo po zakończeniu I wojny światowej zaświadcza o kilku kwestiach istotnych dla oceny dorobku twórczego artysty z Drohobycza: oryginalnym posługiwaniu się nowoczesną formą, indywidualnym interpretowaniu wzorów sztuki dawnej oraz opanowaniu warsztatu graficznego. Sylwetki obu tańczących kobiet skonstruowane zostały przy pomocy całego zestawu linii krzywych, sugestywnie podkreślających ruch i wykwintne pozy tańczących, nawiązujące do manierystycznej <em>figura serpentinata</em>. Analogicznie upozowywał i stylizował bohaterów swoich kompozycji zaprzyjaźniony z Gottliebem Eugeniusz Zak. Rytmem łuków konstruujących formę oraz wyraźnymi kontrastami partii wydobytych cięciem drzeworytniczego rylca Gottlieb upodabnia swój wizerunek dwu tancerek do grafik wykonanych przez artystów nieprofesjonalnych, w szczególności ludowych twórców z Podhala oraz współczesnych mu mistrzów dłuta, jak Władysław Skoczylas. Tym samym artysta z Drohobycza niejako zgłasza wyraźny akces do grupy Formistów, z którymi wystawiał między 1917 a 1919 rokiem. Jeden z jego kolegów, Stanisław Ignacy Witkiewicz – zazwyczaj krytyczny w ocenie członków z grupy Formistów – pisał w 1919 roku: „Niewielu zdołało wytworzyć na tle kubizmu (często zmieszanego z futuryzmem) styl swój własny. Do tych ostatnich należy u nas przede wszystkim: Czyżewski, Chwistek, Gottlieb (Leopold) i Żyznowski". Winnym miejscu Witkacy wskazywał tych, „którzy pod wpływem kubizmu czy futuryzmu naprawdę rozwinęli swoje własne istotne wartości (Chwistek, Czyżewski, Żyznowski, Leopold Gottlieb i inni)". Zainteresowanie Gottlieba grafiką i rysunkiem datuje się od czasów jego studiów krakowsko-monachijskich. Z bardzo dużym prawdopodobieństwem założyć należy, że młody artysta zetknął się z rysunkowymi i graficznymi pracami koryfeuszy monachijskiej moderny, reprodukowanymi na łamach wspomnianego „Jugend" i satyrycznego „Simplicissimusa". (AT)
  • Zapytaj o tę pracę